Pielgrzymka zakończyła się na Jasnej Górze, ale wspólnota, która zrodziła się na pielgrzymim szlaku, trwa nadal. W sobotę, 5 września, uczestnicy XIV Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Kieleckiej ponownie spotkali się w parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kielcach, prowadzonej przez Księży Salezjanów.
Jeszcze kilkanaście dni temu spotykaliśmy się każdego ranka przy rowerach, pakowaliśmy bagaże, ustawialiśmy grupy i sprawdzaliśmy, ile kilometrów dzieli nas od kolejnego postoju. Dziś nie było już kolejnego etapu do pokonania. Był za to czas, aby ponownie zobaczyć znajome twarze, porozmawiać i wrócić pamięcią do czterech niezwykłych dni sierpniowej drogi.
XIV Rowerowa Pielgrzymka Diecezji Kieleckiej prowadziła przez Kielce, Wiślicę, Mnichów i Lelów na Jasną Górę. W ciągu czterech dni pielgrzymi pokonali blisko 280 kilometrów, a 22 sierpnia do Częstochowy dotarło 390 osób. Był to czas modlitwy i Eucharystii, ale także wysiłku, zmęczenia, wzajemnej pomocy, rozmów oraz budowania wspólnoty.
Pielgrzymka nie kończy się na Jasnej Górze
Spotkanie popielgrzymkowe przypomniało nam o czymś, co chyba każdy pielgrzym dobrze rozumie: dojazd do Częstochowy nie jest końcem pielgrzymowania.
Rower można odstawić do garażu. Koszulkę pielgrzymkową schować do szafy. Można wrócić do pracy, szkoły i codziennych obowiązków. Ale tego, co wydarzyło się na drodze – modlitwy, spotkania z drugim człowiekiem, doświadczenia wspólnoty i osobistego spotkania z Bogiem – nie powinniśmy pozostawiać wyłącznie w sierpniowych wspomnieniach.
Właśnie dlatego ponownie się spotkaliśmy.
Centralnym duchowym momentem spotkania była Eucharystia. Słowo Boże wygłosił ks. Zbigniew Wójcik, dyrektor Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Kieleckiej. Jego obecność była również okazją do spojrzenia na zakończoną pielgrzymkę nie tylko jako na dobrze zorganizowane wydarzenie czy rowerową przygodę, ale przede wszystkim jako na doświadczenie wiary, które powinno mieć swój dalszy ciąg w naszym codziennym życiu.
Znów razem – bez liczenia kilometrów
Po raz pierwszy od pielgrzymki można było spotkać się bez pośpiechu, bez sprawdzania trasy, bez kolejnego wyjazdu grupy i bez pytania: „ile jeszcze kilometrów?”.
Był czas na rozmowy, wspomnienia i ponowne doświadczenie tej samej wspólnoty, która w sierpniu przemierzała drogi diecezji kieleckiej i województwa śląskiego.
To właśnie ludzie są jednym z największych darów pielgrzymowania. Tegoroczny peleton tworzyli zarówno ci, którzy uczestniczą w RPDK od wielu lat, jak i osoby, które wyruszyły z nami po raz pierwszy. W pielgrzymce uczestniczyło również dziewięciu kapłanów i dwóch kleryków, a rozpiętość wieku uczestników była niezwykła – od najmłodszej, 6-letniej pielgrzymki, do najstarszej osoby mającej 82 lata.
Każdy przyjechał z inną historią i inną intencją, ale przez cztery dni wszyscy jechaliśmy w jednym kierunku.
To, co przeżyliśmy, zabieramy dalej
Dzisiejsze spotkanie nie było więc jedynie okazją do wspominania XIV RPDK. Było również zaproszeniem do tego, aby pielgrzymka trwała dalej w naszym życiu.
Bo pielgrzymem nie jest się tylko wtedy, kiedy na kierownicy znajduje się identyfikator grupy, przed nami jedzie samochód zabezpieczenia, a licznik pokazuje kolejne kilometry.
Pielgrzymowanie trwa wtedy, kiedy po powrocie do domu próbujemy być bardziej cierpliwi, uważni na drugiego człowieka, wierni modlitwie i gotowi do pomocy. Trwa wtedy, kiedy doświadczenie drogi prowadzi nas bliżej Boga także w zwyczajnej codzienności.
Dziękujemy wszystkim, którzy przyjęli zaproszenie i byli dziś razem z nami.
Dziękujemy Księżom Salezjanom oraz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kielcach za przyjęcie naszej pielgrzymkowej wspólnoty.
Dziękujemy kapłanom, służbom, organizatorom, wolontariuszom i przede wszystkim Wam – pielgrzymom – za to, że wspólnota XIV RPDK nie zakończyła się 22 sierpnia pod Jasną Górą.
Spotkaliśmy się ponownie. I wierzymy, że jeszcze nieraz spotkamy się na pielgrzymim szlaku.
Do zobaczenia!
Na rowerze też wierzę! 🚴♂️🙏
Zdjęcia: Dawid Jędrzejczyk / RPDK

