ks. Damian Jędrzejczyk w Chmielniku: „Pan Bóg prowadzi nas Słowem”

ks. Damian Jędrzejczyk w Chmielniku: „Pan Bóg prowadzi nas Słowem”

Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Chmielniku był kolejnym przystankiem pierwszego dnia XIV Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Kieleckiej. Podczas Mszy Świętej Słowo Boże wygłosił ks. Damian Jędrzejczyk, który przypomniał pielgrzymom, że Bóg zaprasza do siebie każdego człowieka — niezależnie od etapu jego życia i wiary.

Punktem wyjścia do rozważań była ewangeliczna przypowieść o gospodarzu winnicy, który o różnych porach dnia zatrudnia kolejnych pracowników. Kaznodzieja zwrócił uwagę, że historia ta może być obrazem ludzkiej drogi do Boga. Każdy człowiek znajduje się bowiem w innym miejscu swojego życia duchowego i w innym momencie odpowiada na Boże wezwanie.

Ks. Damian podkreślił, że uczestnicy pielgrzymki przybyli do Chmielnika z różnych parafii i miejsc diecezji, przynosząc ze sobą odmienne doświadczenia, problemy oraz intencje. Połączyło ich jednak wspólne pragnienie dotarcia na Jasną Górę i spotkania z Bogiem.

– Ufam, że każdy z nas, kto tutaj jest, jedzie na Jasną Górę po to, żeby może na nowo coś odkryć, żeby może na nowo zaprzyjaźnić się z Panem Bogiem – mówił kapłan.

Jak zauważył, dla jednych pielgrzymowanie może być czasem pogłębiania już istniejącej relacji z Chrystusem. Inni dopiero poszukują Boga, uczą się modlitwy lub zmagają się z poczuciem Jego nieobecności. Wspólna droga jest jednak przestrzenią dla każdego, ponieważ wiara — podobnie jak całe ludzkie życie — rozwija się stopniowo.

Szczególne miejsce w kazaniu zajęła prawda o Bożym miłosierdziu i hojności. Ks. Jędrzejczyk zaznaczył, że człowiek nie musi zapracować na miłość Boga. Chrystus nie ocenia ludzi według tego, jak długo są blisko Niego ani w którym momencie odpowiedzieli na Jego zaproszenie.

– Jezus zaprasza: „Chodź do mojej winnicy, tu i teraz. Nie patrzę, czy zaczniesz od tego miejsca, czy od tej godziny. Dzisiaj ciebie zapraszam” – podkreślał kaznodzieja.

Przypowieść o robotnikach w winnicy stała się w ten sposób obrazem Kościoła otwartego na człowieka. Niezależnie od dotychczasowych wyborów, słabości, pytań czy wątpliwości każdy może rozpocząć lub odnowić swoją drogę z Bogiem.

Kapłan zachęcał pielgrzymów, aby podczas kolejnych kilometrów stanęli przed Chrystusem w prawdzie o sobie. Nie trzeba ukrywać własnych trudności ani udawać duchowej doskonałości. Najważniejsza jest gotowość do powierzenia Bogu tego, czym człowiek aktualnie żyje.

– Z tym wszystkim, co mam, i z tym, jaki jestem, chcę stanąć przed Tobą i powiedzieć: „Panie Boże, taki się Tobie dzisiaj oddaję” – mówił ks. Jędrzejczyk, wskazując na postawę, która może towarzyszyć pielgrzymom w drodze na Jasną Górę.

Kaznodzieja przypomniał również, że Jezus nie odrzuca żadnego otwartego serca. Wystarczy szczere pragnienie podążania za Nim i zgoda na to, aby Bóg kształtował życie człowieka. Pielgrzymka może stać się więc nie tylko fizycznym wysiłkiem, lecz przede wszystkim drogą wewnętrznej przemiany.

Na zakończenie ks. Damian Jędrzejczyk zachęcił uczestników, aby trudy rowerowego pielgrzymowania nie pozostały jedynie sportowym doświadczeniem. Zmęczenie, wspólnota, modlitwa i kolejne etapy drogi mają prowadzić do odkrycia wielkości Boga, który przemienia ludzkie serce.

Przystanek w Chmielniku był jednym z ważnych momentów pierwszego dnia XIV Rowerowej Pielgrzymki Diecezji Kieleckiej. Słowa kazania przypomniały uczestnikom, że każdy pielgrzymuje we własnym rytmie, ale wszyscy są zaproszeni do tej samej bliskości z Chrystusem.

Posłuchaj homilii

Transkrypcja

Bracia i siostry, Pan Bóg prowadzi nas także swoim słowem po tym pielgrzymim szlaku.

Dzisiejsza liturgia słowa przedstawia nam dobrego pasterza. Ewangelia mówi o gospodarzu winnicy.

Zobaczcie, bracia i siostry, kiedy przyjrzymy się swojej codzienności, zauważymy, że każdy z nas, większość z nas, pochodzi z różnych stron naszej diecezji. Przychodzimy z różnych parafii i gromadzimy się tutaj w jedno, aby pielgrzymować, aby coś odnaleźć.

Ufam, że każdy z nas, kto tutaj jest, jedzie na Jasną Górę po to, żeby może na nowo coś odkryć, żeby może na nowo zaprzyjaźnić się z Panem Bogiem. Żeby Matka Boża, do której pielgrzymujemy, na nowo przedstawiła nas Jezusowi Chrystusowi:

„To są Twoje dzieci, które Cię szukają, które Ciebie potrzebują”.

Ufam, bracia i siostry, że każdy z nas ma w sercu takie pragnienie. A jeżeli nie, to ufam, że ono się zrodzi.

Zauważcie, bracia i siostry, że przychodzimy tutaj z różnymi sprawami. Tak jak w Ewangelii pracownicy przychodzą o różnych porach. Obrazowo możemy powiedzieć, że każdy z nas, na danym etapie swojej wiary, na danym etapie swojego życia i podążania za Jezusem Chrystusem, znajduje się w innym miejscu.

Będą ludzie, którzy może są już zaprzyjaźnieni z Jezusem, czują tę relację. Potrafią wskazać Jezusa w swoim życiu. Potrafią wskazać momenty, kiedy rzeczywiście odczuwają w swoim życiu Bożą obecność.

A może są także ludzie znajdujący się na takim etapie swojej wiary, którzy powiedzą:

„Ja jeszcze nie. Panie Boże, ja jeszcze Ciebie nie doświadczam tak, jakbym chciał. Może moja modlitwa nie jest taka, jaką chciałbym, żeby była”.

Zobaczcie, bracia i siostry, nasza wiara, tak jak całe nasze życie, rozwija się.

To, co jest dla nas bardzo pocieszające, zwłaszcza w dzisiejszej Ewangelii, to obraz Boga niezwykle miłosiernego i niezwykle hojnego. Boga, który nie patrzy i nie ocenia człowieka. Nie traktuje go jako kogoś, kto musiałby sobie zapracować na Jego miłość i miłosierdzie.

Zobaczcie, symbolem gospodarza jest Jezus Chrystus. Jezus zaprasza:

„Chodź do mojej winnicy, tu i teraz. Nie patrzę, czy zaczniesz od tego miejsca, czy od tej godziny. Dzisiaj ciebie zapraszam. Zapraszam cię do posługi w mojej winnicy”.

Bracia i siostry, dzisiaj się tutaj gromadzimy. Rozpoczynamy pielgrzymi szlak na Jasną Górę. Może właśnie po to, żeby powiedzieć Panu Jezusowi:

„Panie Jezu, jestem na takim etapie swojego życia. Jestem na takim etapie swojej wiary. Ale chcę przyjść do Ciebie, bo wiem, że Ty mnie wołasz. Wiem, że Ty mnie zapraszasz.

Z tym wszystkim, co mam, i z tym, jaki jestem, chcę stanąć przed Tobą i powiedzieć: Panie Boże, taki się Tobie dzisiaj oddaję. Z tym, co mam, i z tym, co przeżywam, chcę Ciebie szukać”.

Bracia i siostry, Pan Jezus nie odrzuca żadnego otwartego serca.

Jeżeli tylko jesteśmy gotowi powiedzieć:

„Panie Boże, idę za Tobą. Panie Boże, chcę, żebyś Ty mnie kształtował”,

to Bóg nikogo nie odrzuca, bez względu na to, w jakim miejscu się znajdujemy.

Niech prawda o Bożym miłosierdziu i prawda o Bożej hojności rzeczywiście nas dotyka. Niech ten pielgrzymi szlak i trudy, które będziemy ponosić, naprawdę coś w nas przemieniają.

Żebyśmy rzeczywiście na Jasnej Górze uświadomili sobie:

„Panie Boże, Ty jesteś wielki, bo Ty zmieniasz moje serce”.

Amen.